Trochę nas nie było, ale wracamy! Dłuższe wieczory i nowe gry skutecznie usadziły nas na kanapie. Mnie z igłą w rękach, a J. z padem, czyli po wakacjach i zrywie aktywności - wracamy do normy :)
Mucha miała powstać już dawno temu, ale nigdzie nie mogłam znaleźć dobrego tutorialu. Nigdzie również proporcje mi się nie zgadzały. Nie miałam również materiałów. Na szczęście IKEA jest tak blisko <3
Metodami prób i błędów, w końcu wyszło tak jak powinno (a przynajmniej mi się tak wydaje :) Co to oznacza? Tylko tyle, że J. od dziś będzie miał więcej much niż krawatów i będzie je musiał nosić (choćby nie chciał:)).
Niedługo tutorial, a póki co efekt końcowy :)
PS. Powstały już pierwsze Cosiki - seria maskotek. Kot Tadeusz i Lis Tymek już czekają na pokazanie się światu :)
piątek, 10 października 2014
środa, 2 lipca 2014
Zapominalscy łączcie się!
Jestem zapominalska. Bardzo. Bardzo, bardzo. W naszym przypadku, gdy dziecko nie będzie wiedziało, gdzie coś leży skieruje się do J. Mi zawsze wszystko ginie i wsiąka, a jemu pojawia się na nowo. Czary Panie!
Tak właśnie powstał pomysł napisu na drzwiach. Jako, że drzwi są wiekowe (myślę, że żyją od lat 50 w mieszkaniu) to szkoda ich nie było. Wszakże, drzwi wejściowe to pierwsza rzecz, którą wymienimy po przeprowadzce! No bo przecież bezpieczeństwo, zamki, itp. Ale wierzcie, że przez 3 lata nie po drodze nam, choć bardzo się staramy! :)
Tak czy inaczej, drzwi początkowo miały być pomalowane farbą tablicową, ale zmniejszyłoby to drastycznie nasz przedpokój więc postanowiliśmy odwrócić proporcję, zostawić białe drzwi i dodać nieduży napis na nich. Drzwi były pomalowane na biało, więc został do wykonania napis. Nie miałam odbitego wzoru więc posiłkowałam się wyszukaną grafiką w sieci. Pozamieniałam jedynie funty na złotówki i dokumenty na polskie :)
Napis jest wykonany zwykłym markerem permanentnym, więc każdy może go zrobić. Nie ma wymówek :)
Przy okazji nastąpiła zmiana w naszej sypialni. Chcieliśmy zmienić jedynie ułożenie kolażu, jednak wbite już gwoździe nijak pasowały do nowego ustawienia, a robienie kolejnych dziur w ścianie przy każdej kolejnej ścianie spowodowało, że zmieniliśmy koncepcję. Ostatecznie kolaż zastąpiony został trzema półkami, na których znajdują się ramki. I kot. Misiek. Misiek zrobił sobie tam dom, choć błagaliśmy go, żeby wybrał inne miejsce.
Etykiety:
diy
,
drzwi
,
drzwi wejściowe
,
marker
,
ozdoby
,
permanentny
,
zapominalska
,
zapominalski
,
zrób to sam
wtorek, 3 czerwca 2014
Idzie prawdziwa wiosna (czy to już lato?), czas na napisy!
Powiem tyle: koszulki, koszulki, koszulki.
Drabiny nie wyglądają już jak półka na książki, a racze wieszak na schnące koszulki. Wszystkie są białe i wszystkie z napisami. Bo to teraz podobno modne. Bo podobno im większy napis tym lepiej. I tak dalej.
Jak zrobić takie koszulki? Odsyłam do postu: Zrób to sam, czyli prosty sposób na koszulki
Drabiny nie wyglądają już jak półka na książki, a racze wieszak na schnące koszulki. Wszystkie są białe i wszystkie z napisami. Bo to teraz podobno modne. Bo podobno im większy napis tym lepiej. I tak dalej.
Jak zrobić takie koszulki? Odsyłam do postu: Zrób to sam, czyli prosty sposób na koszulki
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




