Pierwsze wrażenie jest ważne, ale zazwyczaj mylne. Po co więc, skazywać
kogoś na mylne wrażenie, jak może od razu wiedzieć z kim ma do czynienia? :)
W naszej mikrokomórce społecznej zazwyczaj
jest tak, że to ja jestem zołzą, ale zołzą opanowaną i spokojną. J. jest
natomiast rozrabiaką. Takim, miłym, sympatycznym mężczyzną, (którego kochają
wszystkie Panie sprzedawczynie dając do spróbowania kawałek kiełbasy, czy
wybierając 5 minut najlepszy filet), ale rozrabiaką. Nie usiedzi na miejscu, a wbicie
się ze swoim słowem pomiędzy jego słowami jest wyzwaniem godnym wejścia na Rysy (nie śmiać się, dla mnie to wielkie
wyzwanie :))
To jak już wiemy, kto jest kim, wiemy, że najlepiej od razu uświadomić ludzi z kim mają do czynienia, to
zabieramy się do pracy. Jako, że powoli zaczyna być za ciepło na czapki, można umieścić
przekaz na podkoszulkach.

W ten właśnie sposób powstały
podkoszulki - zołza i nicpoń. Wiadomo,
kto jest kim, więc pozamiatane.
Zrobienie ich jest banalnie
proste, więc jeśli ktokolwiek chciałby również pokazać światu kim jest,
zapraszam do robótek ręcznych (jeśli ktoś jednak do dziś nie potrafi malować po zaznaczonej linii,
zapraszam do zakupu).
Dobra,
czego potrzebujemy:
a.
farba do tkanin,
b.
pędzelek
c.
kartka papieru, do odrysowania wzoru
d.
komputer
e.
nożyczki/ skalpel
f.
szpilki
I po
kolei:
1. Wybierz
czcionkę, dopasuj jej wielkość i stwórz napis. Odrysuj go na kartce, a
następnie wytnij.
2. Pomiędzy
przednią a tylną warstwę koszulki włóż karton (może być też folia do pieczenia.
Wszystko po to, żeby napis nie przebił się na tył koszulki). Ustaw napis na
koszulce i przypnij szpilkami. Załóż, sprawdź czy jest prosto, czy leży tak jak
chcesz. Jeśli tak – zaczynamy malować, jeśli nie – popraw.
3.
Odrysuj krawędzie napisu, a następnie oderwij szablon i wypełnij jego środek.
4.
Jak to mówi Ewa Chodakowska „już po bólu,
jestem z Ciebie dumna” :)
- teraz odłóż podkoszulek do wyschnięcia na 24 h, a następnie przeprasuj na
lewej stronie przez 10 minut.
P.S. Niedługo zdjęcie zołzy i nicponia razem :)