środa, 29 października 2014

Zrób sobie wyjątkowy kubek samemu! - DIY


Idzie nowe! Choć kubki Mr. Right i Mrs. (always) Right bije rekordy popularności i uświadomiło mnie skutecznie kto rządzi w polskich domostwach, postanowiłam, że pora zrobić nowe wzory.

Tym samym na samym początku powstały kubki "Mamuś" i "Tatko". Idą święta, czas pomyśleć o prezentach już (taaaa, jasne!), a takie kubki mogą spełnić tę funkcję idealnie :) Wystarczy kubek, flamaster do porcelany i pomysł :)

Jak już się rozpisałam to powstały również "to będzie dobry dzień" i mój ulubiony "shh...there's a chance this is VODKA" :)

Pamiętajcie, że po namalowaniu wzoru należy zostawić kubek na kilka godzin do wyschnięcia, a następnie wypiec go w piekarniku (180stopni, 90 minut).

Na flamastrach jest napisane, że kubki są zabezpieczone przed zmywaniem - i to prawda, jednak aby dłużej służył najlepiej nie szorować po napisie i nie myć w zmywarce.

A jeśli nie chce Wam się malować samemu, zapraszam do nas - chętnie wykonamy dla Ciebie taki kubek :) Wystarczy napisać do nas lub skorzystać z Allegro :)


piątek, 10 października 2014

Mucha męska - w końcu!

Trochę nas nie było, ale wracamy! Dłuższe wieczory i nowe gry skutecznie usadziły nas na kanapie. Mnie z igłą w rękach, a J. z padem, czyli po wakacjach i zrywie aktywności - wracamy do normy :)

Mucha miała powstać już dawno temu, ale nigdzie nie mogłam znaleźć dobrego tutorialu. Nigdzie również proporcje mi się nie zgadzały. Nie miałam również materiałów. Na szczęście IKEA jest tak blisko <3

Metodami prób i błędów, w końcu wyszło tak jak powinno (a przynajmniej mi się tak wydaje :) Co to oznacza? Tylko tyle, że J. od dziś będzie miał więcej much niż krawatów i będzie je musiał nosić (choćby nie chciał:)).

Niedługo tutorial, a póki co efekt końcowy :)

PS. Powstały już pierwsze Cosiki - seria maskotek. Kot Tadeusz i Lis Tymek już czekają na pokazanie się światu :)


środa, 2 lipca 2014

Zapominalscy łączcie się!

Jestem zapominalska. Bardzo. Bardzo, bardzo. W naszym przypadku, gdy dziecko nie będzie wiedziało, gdzie coś leży skieruje się do J. Mi zawsze wszystko ginie i wsiąka, a jemu pojawia się na nowo. Czary Panie!

Tak właśnie powstał pomysł napisu na drzwiach. Jako, że drzwi są wiekowe (myślę, że żyją od lat 50 w mieszkaniu) to szkoda ich nie było. Wszakże, drzwi wejściowe to pierwsza rzecz, którą wymienimy po przeprowadzce! No bo przecież bezpieczeństwo, zamki, itp. Ale wierzcie, że przez 3 lata nie po drodze nam, choć bardzo się staramy! :)

Tak czy inaczej, drzwi początkowo miały być pomalowane farbą tablicową, ale zmniejszyłoby to drastycznie nasz przedpokój więc postanowiliśmy odwrócić proporcję, zostawić białe drzwi i dodać nieduży napis na nich. Drzwi były pomalowane na biało, więc został do wykonania napis. Nie miałam odbitego wzoru więc posiłkowałam się wyszukaną grafiką w sieci. Pozamieniałam jedynie funty na złotówki i dokumenty na polskie :)


Napis jest wykonany zwykłym markerem permanentnym, więc każdy może go zrobić. Nie ma wymówek :)


Przy okazji nastąpiła zmiana w naszej sypialni. Chcieliśmy zmienić jedynie ułożenie kolażu, jednak wbite już gwoździe nijak pasowały do nowego ustawienia, a robienie kolejnych dziur w ścianie przy każdej kolejnej ścianie spowodowało, że zmieniliśmy koncepcję. Ostatecznie kolaż zastąpiony został trzema półkami, na których znajdują się ramki. I kot. Misiek. Misiek zrobił sobie tam dom, choć błagaliśmy go, żeby wybrał inne miejsce.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...